Już szósty rok ukazuje się Biuletyn Stowarzyszenia i choć wychodził kiedyś regularnie to i zdarzało się że i dwa razy do roku. Od 2005 roku Biuletyn będzie ukazywał się bardziej regularnie, bo choć w formacie jednej - dwóch kartek (A-4), to jednak cieszy się pewną popularnością wśród staromiejskich kupców. Czasem dotrze i przed oblicze poważnego urzędu, czasem wywoła uśmiech. Nie jest to pismo profesjonalne, a informator nasz wewnętrzny, który ma służyć pomocą, radą, a "i na gorzkie żale" czasem jest tu miejsce. 
Wiele problemów nurtuje małych i średnich przedsiębiorców, problemów "przyziemnych", a jednak decydujących o istnieniu na rynku. Walcząc z rosnącymi czynszami, podatkami itp. nie zapominamy o naszej służebnej roli wobec gości, klientów. Wszystko to staramy się godzić z uśmiechem i wiarą w lepszą przyszłość, a dla lepszej informacji ważniejsze artykuły znajdą miejsce i na tych stronach.                        
                                                

ZAPRASZAMY

marzec 2005

Rok  6,   Numer  2/2005

   

Wiosna i Święta..

   Kiedy piszemy te słowa - pierwszy dzień wiosny za oknem i choć chłodno, już słoneczko przygrzewa. Zawsze wiosenna aura i zbliżające się Święta Wielkiej Nocy dają nam nową nadzieję na lepsze jutro. Czy nie nazbyt często kolejne władze i z lewa, i z prawa, mamiły nas nowymi nadziejami na lepsze jutro? Dziś piszemy o bojach naszego Zarządu, o stawki za ogródki sezonowe, o spotkaniu z burmistrzem Śródmieścia, obradach Rady Warszawy i tym co nas nie zawsze wprawia w wiosenne nastroje.
Wszystkim członkom naszego Stowarzyszenia z okazji Świąt Wielkiej Nocy życzymy optymizmu i wiary oraz dużo sił do sprostania nowym wyzwaniom. Niech obfitość klientów, życzliwość władz, przychylność bliskich zrekompensuje nam wiosenne kłopoty.
                               Wesołych Świąt!
                                                                               Zarząd Stowarzyszenia

1.Udało się!

2. spotkanie z Burmistrzem

3.nowe zasady
nowe opłaty

4.nowi członkowie

5. Odwiedziny

UDAŁO SIĘ !!!

     Nasza walka zwycięska, ale owoc wygranej gorzki, bo mogło dojść do sytuacji, że Stare Miasto rozpoczęło by sezon turystyczny bez sezonowych ogródków gastronomicznych, Tak można by powiedzieć, po bojach, jakie przyszło stoczyć członkom Zarządu Stowarzyszenia o stawki za te nieszczęsne ogródki, które są przecież jedną z atrakcji naszego Starego Miasta. Główny bój „szedł” .. o zmianę uchwały Rady Warszawy z maja 2004 roku - wysoce niekorzystnej dla restauratorów. W dniu 16 marca wraz nieliczną grupą gastronomików uczestniczyliśmy w posiedzeniu Komisji Gospodarki i Infrastruktury Rady Miasta. Radni wykazali zrozumienie dla naszych postulatów i zaopiniowali pozytywnie zamiany w projekcie nowej uchwały.
Najistotniejsze z nich to:
1. obniżenie opłat za zajmowanie pasa drogi zależnych od procentowego jej zajęcia — występują tu trzy stawki:
* przy zajęciu do 20% szerokości drogi stawka dzienna za 1m2 wynosi 1,20 zł co w skali miesiąca daje stawkę 36 zł za 1m2,
* jeśli szerokość ogródka zajmuje od 30 do 50% drogi to stawka dzienna zwiększa się do 1.30 za 1m2, tak więc średnia stawka miesięczna wynosi 39 zł za 1m2,
*jeżeli szerokość ogródka przekracza 50% szerokości drogi, to stawka dzienna wynosi 1,50 zł za 1m2 co mnożąc przez 30 dni daje 45 zł za 1m2.
2. rozłożenie na raty opłaty płaconej z góry za cały pięcio czy sześciomiesięczny okres zajmowania przez ogródek pasa drogi.

      W dniu 17 marca uczestniczyliśmy w sesji Rady m.st. Warszawy, gdzie mimo poważnych perturbacji udało nam się wprowadzić po godzinie 2000, jeszcze tego samego dnia projekt uchwały pod obrady Rady, która tym razem poparła ją w całości w jawnym głosowaniu.
Możemy powiedzieć, ze UDAŁO SIĘ załatwić tę sprawę w sposób zadowalający dla gastronomików, którzy jednak wykazali się zdumiewającym brakiem zainteresowania, uczestnicząc w obu spotkaniach w bardzo symbolicznym wymiarze.
Szczególne zaangażowanie w tych bojach wykazał Pan Jacek Zawistowski

 Spotkanie z Burmistrzem

     Mieszkańcy Starego Miasta oraz przedsiębiorcy mający tu swoje sklepy, restauracje i firmy zostali zaproszeni kilka dni temu na spotkanie z Burmistrzem Dzielnicy Śródmieście Marianem Błaszczakiem. Jak dowiedzieliśmy się z plakatów rozwieszonych na Starówce tematem spotkania miały być plany renowacji staromiejskich piwnic. W maleńkiej salce Muzeum Historycznego nie mogli się pomieścić przedstawiciele wspólnot mieszkaniowych, mieszkańcy i kupcy. Jeszcze większy tłok panował za stołem prezydialnym, gdzie zasiedli dyrektorzy, naczelnicy, przedstawiciele najważniejszych śródmiejskich urzędów, służb konserwatorskich, administracji domów komunalnych, policji i straży miejskiej. Już na początku spotkania powstał spór czy tak szlachetne gremium ma zajmować się powstającą dopiero perspektywą sporządzenia planów renowacji i zagospodarowania piwnic. Dlatego też po wystąpieniu Głównego Konserwatora miasta Pani Nekandy-Trepki, posypał się pytania i żale w kierunku Pana Burmistrza, związane z renowacją kamienic, stanem bezpieczeństwa, nielegalnym handlem a przede wszystkim możliwościami wykupu mieszkań i lokali użytkowych. I tu padły słowa krytyki o wieloletnim przewlekaniu spraw, odkładaniu decyzji, braku rzetelnej i jasnej informacji. Mieszkańcy dowiedzieli się w końcu, że śródmiejskie władze będą udostępniać wszelką dokumentację, udzielać terminowych odpowiedzi, i czynić starania o przyspieszenie szczególnie trudnych spraw związanych z roszczeniami byłych właścicieli. Jednocześnie mieszkania mają być sprzedawane za 10% ich rynkowej wartości.
     Zupełnie inna sytuacja i inny ton rozmowy władz śródmiejskich dotyczył wykupu lokali użytkowych. Kupcy staromiejscy dowiedzieli się, że lokale na Starym i Nowym Mieście są szczególnie atrakcyjne dla władz pod względem wpływów za czynsze z tych lokali. Czynsze jak nam powiedziano, powinny być odpowiednie (czytaj; wysokie) bo to wielki dochód dla miasta i nikt nie odda kury znoszącej złote jajka. Ten niezamierzony wielkanocny element nie rozbawił nas wcale, a raczej wywołał rozgoryczenie i szok. Wiele lat władze miasta wszelkich barw partyjnych i z lewa i z prawa, mamiły nas, ba ..nawet zachęcały do wykupu lokali. Byliśmy informowani przez najróżniejsze gremia, że nasze wieloletnie inwestycje nie pójdą na marne, a nasz dorobek i tradycje firm będą mogły by być przekazane naszym następcom. Na dziesiątkach komisji, spotkań, narad obiecywano, że już wkrótce lokale użytkowe staną się naszą własnością. Opisywaliśmy na tych łamach i przekazywaliśmy naszym kupcom jakie to ustalenia, programy i zasady już wypracowano. I co. Nic. Ad acta - kosz jak mawiają biurokraci. Na wykup kilku lokali załapali się tylko nieliczni. I jak zwykle w biegu znowu zmieniono zasady.
     Jakoś nikt na tej muzealnej salce nie zauważył, że Stare Miasto leży nie w centrum miasta, ale na uboczu szlaków komunikacyjnych i jest małą enklawą o wybitnie sezonowym charakterze. Życie zamiera tu pod koniec października, aby dopiero wiosną powitać i turystów i warszawiaków na niedzielnych spacerach.
     Być może kolejne władze, po kolejnych wyborach zechcą spojrzeć na nasze problemy i naszą Starówkę nowym okiem, a nie tylko z perspektywy właściciela kury od złotych jajek.

Nowe zasady - nowe opłaty

    W dniu 21 marca 2005 r. na spotkaniu z gastronomikami staromiejskimi, Przewodniczący naszego Stowarzyszenia - Wojciech Hoduń, poinformował o zasadach nowej uchwały Rady Miasta dotyczącej stawek jakie będą stosowane od 1 kwietna 2005 roku dla ogródków gastronomicznych i piwnych. Tu mała uwaga: restauratorzy, którzy planują otwarcie ogródków przed świętami Wielkanocnymi musza sobie zdawać sprawę, że będą podlegać „starej” uchwale a więc ich opłaty mogą wynieść od 90 do 150 zł za 1m2 i cała kwota musi być regulowana jednorazowo.
     Nowe zasady to dostosowanie stawek opłat za zajęcie pasa drogi do rodzajów i celów tego zajęcia. W przypadku ogródków gastronomicznych (stawki podano wyżej) obniżono opłaty, które i tak nie weszły w życie. Czyli wróciliśmy okrężną drogą do bardziej realnych opłat. Nowa zasada to także możliwość opłacania za ogródki, nie za cały okres działalności, ale na okresy krótsze w drodze zastosowania dwu lub kilku decyzji dla danego ogródka. Czyli żeby płacić w ratach, trzeba wnioskować o kolejne decyzje o zajęcie pasa drogi, na kolejne okresy np. dwu lub kilkumiesięczne. Zarząd Stowarzyszenia bezpośrednio po Świętach Wielkanocnych prowadzić będzie rozmowy w sprawie szczegółów opłat ratalnych za nasze ogródki. O naszych ustaleniach poinformujemy natychmiast zainteresowanych.
    A swoją drogą komu to przeszkadzało, że zawierano z nami umowy wieloletnie? Każdy mógł zaplanować bogaty wystrój, elementy wyposażenia, zawrzeć umowy ze sponsorami. Pewnie znów mamy syndrom kury od złotych jaj, bo nowy etap demokratyzacji życia i gospodarki, to nie system decyzji i nakazów.

Witamy nowych
członków

ODWIEDZINY

Serdecznie witamy
w naszych szeregach
kol.  Radosława Pluteckiego
właściciela  Firmy „VERSO”
przy ul. Freta 17

    Członkowie Zarządu rozpoczęli spotkania z przedsiębiorcami odwiedzając poszczególne sklepy, zakłady i firmy. Celem tych spotkań i odwiedzin jest wysłuchanie uwag o pracy Zarządu, lepsze poznanie spraw nurtujących naszych członków dla podjęcia niezbędnych interwencji u władz. Najwyższy czas też „policzyć się” ilu nas jest, czyli urealnić ewidencję, między innymi poprzez nowe deklaracje członkowskie. Zarząd pragnie ożywić naszą organizację w nowych warunkach ekonomicznych i prawnych oraz skonsolidować wspólne działania wobec władz i zaskakująco częstej zmiany przepisów. Chcemy nie tylko uporządkować sprawy składek, ale stworzyć trwałą więź i solidarną współpracę wszystkich członków naszego Stowarzyszenia. Składki członkowskie to też wyraz naszego zaangażowania.