Już szósty rok ukazuje się Biuletyn Stowarzyszenia i choć wychodził kiedyś regularnie to i zdarzało się że i dwa razy do roku. Od 2005 roku Biuletyn będzie ukazywał się bardziej regularnie, bo choć w formacie jednej - dwóch kartek (A-4), to jednak cieszy się pewną popularnością wśród staromiejskich kupców. Czasem dotrze i przed oblicze poważnego urzędu, czasem wywoła uśmiech. Nie jest to pismo profesjonalne, a informator nasz wewnętrzny, który ma służyć pomocą, radą, a "i na gorzkie żale" czasem jest tu miejsce. 
Wiele problemów nurtuje małych i średnich przedsiębiorców, problemów "przyziemnych", a jednak decydujących o istnieniu na rynku. Walcząc z rosnącymi czynszami, podatkami itp. nie zapominamy o naszej służebnej roli wobec gości, klientów. Wszystko to staramy się godzić z uśmiechem i wiarą w lepszą przyszłość, a dla lepszej informacji ważniejsze artykuły znajdą miejsce i na tych stronach.                        
                                                

ZAPRASZAMY

poprzednie numery: luty 2005, marzec 2005, maj 2005, wrzesień 2005, grudzień 2005
luty 2006

czerwiec 2006
Rok  7,  
Numer 2/2006

      Szanowni Państwo!
Obecny numer NASZEGO BIULETYNU prawie w całości będzie poświęcony czynszom. Właściwie mówimy o czymś co można by określić „ekonomią przetrwania”. Niepewność jutra, niestabilność podatkowa, wysokie koszty pracy, zaskakujące wolty i koncepcje ekonomiczno-prawne kolejnych ekip - to nasza trudna codzienność. Jednym z najważniejszych elementów kosztów w naszej działalności gospodarczej to czynsze. Niegdyś stabilne, później regulowane wskaźnikami inflacyjnymi - nagle poszybowały w górę w sposób, który może wykończyć każda firmę, sklep, galerię czy restaurację. Sposób wprowadzania nowych czynszów był tak zaskakujący (z elementami szantażu), że musiał się spotkać z naszym zdecydowanym sprzeciwem. Jesteśmy Stowarzyszeniem nie tylko dla samej (nieco przydługiej) nazwy, ale dla obrony, wsparcia i pomocy dla każdego z nas. Dziś Ty, jutro - ja. Czyli dziś jeden członek zostanie wyrzucony poza ekonomiczny nawias, jutro 20 innych otrzyma wypowiedzenia, bo tego wymaga na przykład ręczne sterowanie finansami miasta. Choć spieramy się niejednokrotnie, w sytuacjach zagrożenia jesteśmy razem i razem będziemy przedstawiać wszelkim władzom rozsądne koncepcje, które pozwolą nam dalej funkcjonować, a miastu zapewnić stabilne wpływy.
Mamy nadzieję, że dla historii tylko, przypominamy na tych łamach, jak udało nam się przekonać władze do rozsądnej polityki czynszowej.

1. Czynsze , czyli walka o przetrwanie

2. Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie

3. Spotkanie z Burmistrzem

4. Prasa o naszych sprawach

5. Witamy nowych członków

6.
Sezon w pełni

7. Internetowe strony dla przedsiębiorców

   Czynsze czyli walka o przetrwanie

  Rok 2006 przejdzie do historii Stowarzyszenia, jako rok kolejnej walki o czynsze, o rozsądek i o przetrwanie. Całe lata wstecz mieliśmy do czynienia z różnymi koncepcjami działalności gospodarczej na Starym Mieście. W końcu nastąpiło coś o można określić jako kumulacja i wszystkie te koncepcje sprowadziły się do jednego - podnieść czynsze o 200, 300 procent, bo dotychczasowe są nierealne. Nikt się kupców czy restauratorów nie pytał jak przetrwają, bo przecież to nie takie ważne, nie ci, to przyjdą inni. Przypomina to czasy kiedy dla jednych cichutko otwierano możliwość wykupu lokali, innych mamiąc, ze może niedługo, jak odpowiednie komisje coś tam wypracują. Lata całe upłynęły i tony papieru zużyto, po to, żeby kolejna ekipa rządząca miastem wyrzuciła to wszystko do kosza. Dowiedzieliśmy się natomiast, że lokale na Starym Mieście to kura znosząca złote jaja i dlatego miasto będzie dalej zarządzać lokalami, choć ta socjalistyczna koncepcja dawno została gdzie indziej zarzucona.
Konsekwencją takiej polityki było zastosowanie drastycznych podwyżek czynszu, pod pretekstem nierealnych stawek. Nikt z nas nie negował, że czynsze jak i inne koszty rosną, ale gdzie jest ta rozsądna granica wzrostu czynszów, poza którą - już tylko upadłość i likwidacja działalności. Dla Zarządu Gospodarki Nieruchomościami, który w imieniu miasta zarządza śródmiejskimi lokalami nie było takich granic, które mają w jakikolwiek sposób uwzględniać interesy dotychczasowych użytkowników. Nie podoba się „to won” — można by w skrócie streścić taką politykę. Przecież w celu wymuszenia drastycznych podwyżek czynszu zatrudniono specjalnych negocjatorów, którzy przy pomocy metod szantażu psychologicznego „zmiękczali” swoich rozmówców. Negocjatorzy ci nie interesowali się warunkami w jakich pracuje sklep czy restauracja, nie interesowały ich nakłady poniesione przez najemców, ba nawet nie musieli wiedzieć, gdzie i w jakim zaułku placówka się znajduje. Ważne było tylko, aby czynsz przekraczał 100 zł za metr kwadratowy. Kupcy czy restauratorzy wzywani na „negocjacje” czynszowe, byli z góry na straconej pozycji, więc zaistniała pilna konieczność włączenia się w te rozmowy przedstawicieli Zarządu Stowarzyszenia. Nie sposób zliczyć ile godzin zmarnowano, ile stracono nerwów i przeżyto załamań.
W tej sytuacji narastającego zagrożenia dla naszego bytu pozostawało tylko jedno.
Otwarty i ostry protest - do zamknięcia naszych zakładów w szczycie sezonu - włącznie.
Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie, wszystkich członków Stowarzyszenia, bardzo liczne artykuły w prasie stołecznej i krajowej, audycje radiowe i telewizyjne, zwróciły dopiero uwagę władz na złą politykę czynszową. Poniżej omówienie działań Zarządu, postanowienia Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia, oraz wybrane głosy prasy na ten temat

 Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Członków

     3 kwietnia 2006 roku na posiedzeniu Zarządu Stowarzyszenia, postanowiono podjąć natychmiastowe rozmowy z władzami dzielnicy wobec gwałtownego wzrostu zaniepokojenia wśród śródmiejskich kupców, spowodowanego propozycjami drastycznych podwyżek czynszu. Wielokrotne spotkania i rozmowy nie dawały spodziewanych rezultatów, dlatego też wsparcie dla naszych rozmów z władzami zadeklarowała Mazowiecka Izba Rzemiosła. Konsekwencją tych działań oraz wg woli naszych członków zwołano na 21 kwietnia Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie.
W Zgromadzeniu tym uczestniczyło około 70 przedsiębiorców oraz zaproszeni goście; Wiesław Drzewiecki - radny m.st. Warszawy, Anna Jaworska - Przewodnicząca Rady Dzielnicy Śródmieście, Tadeusz Miętus, Marta Zajdel, Andrzej Zagrodzki, Krzysztof Górski - radni Dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy, Waldemar Piórek - prezes, Zoltan Tron -wiceprezes - Warszawskiej Izby Przedsiębiorców,
Witold Buczyński - wiceprezes - Mazowieckiej Izby Rzemiosła i
Przedsiębiorczości, Witold Fizyta - prezes, Anna Jeziorska, Łukasz Blikle - członkowie Stowarzyszenia Nowy Świat, Piotr Michał Morawiecki - Obsługa Rynków Nieruchomości. Bardzo licznie na to nasze Zgromadzenie przybyli przedstawiciele prasy z redakcji; Życia Warszawy, Rzeczpospolitej, Gazety Wyborczej, Trybuny, Dziennika oraz reporterzy radia „Eska” i „Radia dla Ciebie”.
Najważniejszą uchwałą Zgromadzenia była uchwała o zawieszeniu wszelkich negocjacji czynszowych, bez przedstawienia przez władze spójnej polityki czynszowej. W skrócie można to ująć tak: czynsze mogą rosnąć ale w sposób rozsądny i systematyczny, nie będzie drastycznych podwyżek o 300 i więcej procent. O ile nasze postulaty nie zostaną uwzględnione lokale staromiejskie mogą zostać zamknięte okresowo na znak protestu.
W dyskusji podnoszono sprawy wykupu lokali, bo ratusz nie jest przygotowany do zarządzania nieruchomościami. Kilkakrotnie podkreślano, że gdyby podwyżki czynszu odbywał się etapami, żadnych protestów by nie było.
Długotrwała dyskusja doprowadziła do jednej konkluzji -przedsiębiorcy nie są przeciwko podwyżkom, ale musi być jasność reguł ich stosowania, nie mogą być jednorazowe. Ustalono, że żadnych negocjacji nie będzie, kupcy i przedsiębiorcy będą bojkotować wszelkie wezwania do negocjacji czynszowych prowadzone w dotychczasowej formie z elementami szantażu.

 Spotkanie z Burmistrzem (26 kwietnia)

    Po Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu i kampanii prasowo-radiowej Burmistrz Brodowski zaprosił 26 kwietnia Zarząd Stowarzyszenia na negocjacje. Po kilku godzinach osiągnęliśmy porozumienie i zawiesiliśmy akcję protestacyjną. Porozumienie ogłoszone zostało na konferencji prasowej o godz. 13 w siedzibie dzielnicy w obecności prasy, radia i telewizji ( relacja 26.04.2006 Telewizyjny Kurier Warszawski).
Czynsze mają być podnoszone tylko tam gdzie stawki drastycznie odbiegają od stawek rynkowych, a przy ustalaniu nowych stawek, nie będą brane pod uwagę stawki osiągane w wyniku konkursów ofert. Stawki czynszu dla Starego i Nowego Miasta będą się mieścić w widełkach 30-60 zł za 1m2 netto.
Aktualnie Zarząd Stowarzyszenia spotyka się z Burmistrzem Dzielnicy Arturem Grzegorzem Brodowskim i Dyrektorem Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami w Dzielnicy Śródmieście Krzysztofem Wojdakiem w każdy piątek w ramach Śródmiejskiego Forum Przedsiębiorczości przy Burmistrzu Dzielnicy Śródmieście.

Prasa o naszych sprawach

W związku z protestem przedsiębiorców związanym z drastycznymi podwyżkami i czynszów, prasa stołeczna i ogólnopolska szeroko informowała o naszych sprawach. Poniżej podajemy kilka wybranych fragmentów publikacji, które wskazują na zrozumienie naszych spraw i życzliwość mediów.
12 kwietnia — Życie Warszawy;
„...Staromiejscy restauratorzy i kupcy grożą paraliżem Starówki. ...Dyrektor Wojdak (ZGN) jest zaskoczony perspektywą protestu na Starówce.— W zeszłym tygodniu na spotkaniu u burmistrza Śródmieścia wypracowaliśmy z kupcami porozumienie —przekonuje.— Nic nie wypracowaliśmy. To spotkanie stanęło na niczym — twierdzą przedsiębiorcy.”
13 kwietnia — Echo Miasta:
„...W warszawskim Śródmieściu horrendalnie rosną czynsze za lokale użytkowe. Władze tłumaczą, że niektórzy właściciele będą płacić mniej. Dla innych odnowienie umów z miastem oznacza nawet 400 procentowy wzrost opłat. Ratusz twierdzi, ze nie może na to nic poradzić.”
14 kwietnia — Rzeczpospolita;
„...Strajk sklepów, pubów, restauracji i księgarń mógłby potrwać kilka dni w szczycie sezonu turystycznego. Kupcy liczą jednak na ugodę. Dziś kolejny raz spotkają się z burmistrzem Śródmieścia.”
15 kwietnia — Rzeczypospolita;
„...Wstrzymanie negocjacji w sprawie podwyżek czynszu na Starym i Nowym Mieście - to jedyny efekt piątkowego spotkania organizacji kupieckich z burmistrzem Śródmieścia. … Burmistrz odrzucił propozycję kupców, by określić średnie stawki czynszu na całym Starym i Nowym Mieście. Nie zgodził się też na rozłożenie podwyżek na raty.”
15-17 kwietnia — Życie Warszawy;
„...Burmistrz obiecał, że wspólnie z szefem ZGN zmienią zasady negocjacji. Mają być bardziej kulturalne, niektóre będą nagrywane. Koniec też z negocjacjami przeciągającymi się do kilku miesięcy czy nawet półtora roku. Na razie rozmowy z przedsiębiorcami został wstrzymane.”
22-23 kwietnia — Dziennik;
„… Dobra wiadomość dla warszawiaków - restauracje, sklepy i puby na Starym i Nowym Mieście nie zostaną zamknięte, ani dziś, ani w długi majowy weekend. Kupcy i restauratorzy postanowili wstrzymać tę formę protestu. Do czasu.— Chcemy dać miastu szansę na wypracowanie rozsądnego kompromisu..”
22-23 kwietnia — Gazeta Stołeczna;
„...Właściciele restauracji i sklepów oraz przedstawiciele zrzeszających ich organizacji wylali masę swoich żalów: że gdyby podwyżka odbywała się etapami, nie był by protestów, że miasto powinno sprzedać im lokale, a nie podwyższać opłaty, nie dają nic w zamian; że ratusz nie jest przygotowany do zarządzania takim i nieruchomościami. .. Na końcu przedsiębiorcy uchwalili, że zawieszają wszelkie negocjacje z miastem w sprawie podwyżek czynszów do czasu, aż zostaną ustalone jasne reguły.”
22-23 kwietnia — Stołeczna Trybuna:
„...Miasto ma rozdwojenie jaźni ... z jednej strony jest graczem rynkowym wprowadzającym horrendalne podwyżki, a z drugiej chce być zarządcą. Kupcy przyznali, że są gotowi na rozsądne podwyżki, ale rozłożone w czasie.

Witamy nowych członków

       Serdecznie witamy w naszych szeregach nowych członków - są to:
Paweł Bogdański - Market Fretka,
Jolanta Gustowska - Kwiaciarnia Freta,
Barbara Tryc - Podkomorzanka, także z ulicy Freta.
Przekroczyliśmy już liczbę 100 przedsiębiorców zgrupowanych głownie na terenie Starego i Nowego Miasta. Wzrost liczby członków to dobry znak, bo świadczy o wzroście zaufania do działań Stowarzyszenia, i jak pokazują nasze doświadczenia - razem możemy lepiej negocjować, lepiej się organizować i lepiej służyć Warszawie i odwiedzającym nas gościom.
Zapraszamy koleżanki i kolegów do aktywnej współpracy.

Sezon w pełni, ale nie bez problemów

                 Pogoda jaka jest, każdy widzi. Zdecydowany początek sezonu to zaledwie kilka tygodni, a pogoda od której tak wiele zależy spłatała nam psikusa i zimne Zośki z mokrymi Ogrodnikami zadomowiły się zupełnie nie o przewidzianej porze. Wspominając zeszłoroczną aurę przypominamy sobie, że mieliśmy ostrą zimę, ale sezon ciepłych dni był także i to znacznie wcześniej niż teraz.
Inna sprawa dosyć delikatnej materii, to nadgorliwość urzędnicza. W związku z wizytą papieża Benedykta XVI przygotowywało się do powitania Jego Świętobliwości całe miasto. Papież odwiedził katedrę św. Jana na Świętojańskiej w czwartek 25 maja. Jednak już wcześniej, bo 20 maja (w sobotę) nakazano rozbiórkę ogródków kawiarnianych przy ul. Zapiecek. Nie był przewidziany żaden spacer Ojca Świętego po Starówce, domyślamy się tylko, ze chodziło o zapewnienie drogi ewakuacyjnej przy tak ważnej wizycie. Nie sposób jednak zrozumieć dlaczego 5 dni wcześniej w sobotę, nakazano demontaż ogródków wraz z podestami, ogrodzeniami i całym wyposażeniem - tym bardziej że największe obroty osiągają restauracje i kawiarnie właśnie w soboty i niedziele. Dopiero 24 maja zagrodzono ulice. Czy coś by się stało gdyby te ogródki rozebrano na przykład w poniedziałek o świcie? Żartem oczywiście można stwierdzić, że tak „na wszelki wypadek”, na kolejnym szczeblu urzędniczym dodawano, jeden dzień wcześniej - zamknąć. Żartów tych nie bardzo rozumieją restauratorzy bo to ich obroty „uciekły” i żadna drobna rekompensata w opłacie czynszowej już tej straty nie powetuje. Próżne żale, ktoś powie, ale przecież będziemy witać jeszcze wielu dostojnych gości i nie musi to oznaczać ani strat, ani niepotrzebnych nerwów. Ogródki kawiarniane działały na Krakowskim Przedmieściu podczas przejazdu Papieża i nikomu to nie przeszkadzało. Wiemy, że Zapiecek ważniejszy, ale czasy teraz takie nastały, ze obywatel nie tylko nie słucha władzy na kolanach, ale jeszcze zadaje pytania —dlaczego? Rozsądne zarządzenie na pewno znajdzie zrozumienie i sprawnie będzie wykonane, natomiast inne podważa autorytet władzy na każdym szczeblu.
Jesienią wybory samorządowe, choć podobno dopiero w listopadzie. Do tego czasu może się jeszcze sporo wydarzyć, a na decyzje wyborcy jakie ugrupowanie czy kandydata poprze; będzie miało wpływ wiele czynników. Najważniejszy to służebna rola urzędu w stosunku do obywatela czy przedsiębiorcy. Zapamiętamy nasze trudne doświadczenia, które mamy nadzieję należą już do przeszłości. A co do pogody, to pogoda ducha najważniejsza.

Internetowe strony dla przedsiębiorców

    Strona internetowa, użyczona kupcom i przedsiębiorcom staromiejskim www.stare-miasto.com już dziś może zaoferować każdemu przedsiębiorcy nazwę domeny z końcówką - pl. Oznacza to, że zamawiając reklamę w formie strony internetowej można nie tylko przyciągnąć dodatkowych klientów, ale być także rozpoznawalnym w sieci. Przykładowe nazwy już nadano restauracjom naszych kolegów; są to - „Zapiecek” z nazwą www.zapiecek.win.pl oraz „Pasieka” z nazwą www.pasieka.win.pl . Wobec licznych pytań o ceny - wkrótce na naszych stronach zamieścimy cennik, przystępny szczególnie dla członków naszego Stowarzyszenia. Przykładowy koszt 1 strony internetowej z nazwą domeny to 150 zł rocznie +VAT (faktury). Wykonanie i zdjęcia w ramach tej ceny.