|
|
|
1. Perspektywy
2. Zarząd - przełamuje kryzys
3. Ogródkowe dylematy
w świetle prawa..
4. Razem do Komisji
Trójstronnej
5. Parkowanie czyli
płacimy za miejsce, gdzie stoi nasz samochód i nikt go nie
pilnuje
6. Co to pomnik historii i jak się ma do
..prywatyzacji |
|
Perspektywy...
W świetle ostatnich sensacyjnych wiadomości na temat
afer prywatyzacyjnych, podsłuchów, hazardu, czy innych przejawów naszego
zycia politycznego – możemy powiedzieć, że w nieco zamkniętym świecie,
za staromiejskimi murami, żyjemy jak u Pana Boga za piecem.
Nie straszne nam czynsze, nie martwią nas przepisy o szerokościach
pomiędzy donicami ogródkowymi, nie myślimy o wykupie lokali, a do pracy
przyjedziemy ..rowerem, akurat aura sprzyja.
Tak mniej więcej ironicznie możemy określić stan naszej ..coraz głębszej
frustracji. Bo im dłużej żyjemy i mamy większe doświadczenie, wydawało
by się, że nic nas już nie zaskoczy. Ależ zaskakuje i to chyba zbyt duża
dawka własnej naiwności!!!
Aby tą czarę goryczy wypełnić, należy dodać, że właśnie na szczeblu
urzędu miasta poczyniono niezbędne cięcia w wydatkach - czasem już
uchwalonych i zatwierdzonych, a teraz to samo będzie się działo na
szczeblu dzielnic. Czyli z powodu dziury budżetowej (ktoś mógłby też
powiedzieć, że z powodu nadmiernych wydatków) miasto musi oszczędzać, i
na żadne obiecywane obniżki, bonifikaty kryzysowe itp. nie ma co liczyć.
Czy tylko czarne jesienne chmury nad nami? |
|
|
Zarząd - przełamuje kryzys
|
|
Podobnie jak w poprzednim numerze publikujemy nieco
skrócone kalendarium, obrazujące działania Zarządu. Jak
się okazuje, żadne „kłody pod nogi” nie straszne naszemu
Zarządowi, który interweniuje, dzwoni, spotyka się,
negocjuje, przekonuje i śle pisma. Zaniechanie
działania, czy zmęczenie nie wchodzą w grę - nie mamy na
to czasu, a przeciwności to.. niestety chleb powszedni.
Jeszcze przed wymienieniem wszystkich podejmowanych
działań w tym miejscu pragniemy wyrazić serdeczne słowa
uznania dla naszego kolegi Wiceprezesa Zarządu - Janusza
Lücka. Nie sposób wymienić w ilu negocjacjach
czynszowych uczestniczył w ilu, prawie beznadziejnych
sprawach interweniował - z przywracaniem terminów
włącznie.
Doszło do tego, że o jego interwencję i pomoc prosili
przedsiębiorcy nie tylko niezrzeszeni, ale prowadzący
działalność dość daleko od Starego Miasta (np.. w
Alejach Ujazdowskich). Na ostatnim posiedzeniu Zarządu
wszyscy obecni wyrazili swoje ogromne uznanie dla
społecznej pracy Pana Janusza i jego determinacji w
prowadzeniu negocjacji „czynszowych”.
Z prac Zarządu:
1. Jednym z ważniejszych spotkań jakie były prowadzone w
ostatnim czasie, było spotkanie Zarządu z Panem
Andrzejem Malinowskim Prezydentem Konfederacji
Pracodawców Polskich. Przedmiotem spotkania były sprawy
związane z brakiem możliwości wykupu lokali użytkowych
oraz ocena wpływu kryzysu gospodarczego na
funkcjonowanie małych przedsiębiorstw. Nasze sprawy i
postulaty znalazły zrozumienie i uznanie i będą
prezentowane na szczeblu rządowym - zabiegamy o
spotkanie szefów naszych organizacji z wicepremierem
Waldemarem Pawlakiem.
2. w sprawach czynszowych - Zarząd odbył spotkanie z
Wiceburmistrzem Dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy
Panem Jerzym Majewskim.
Głównym tematem spotkania było przedłużenie na rok 2010
obowiązywania ustaleń PROTOKOŁU z dnia 7 marca 2008 r.
odnośnie naliczania stawek czynszowych. Aktualnie ZGN
przeprowadził niecałe 60% negocjacji, a ustalenia
wygasają z końcem 2009 r. Ustalono, że w grudniu b.r.
rozpoczną się negocjacje i miejmy nadzieję, termin
obowiązywania PROTOKOŁU zostanie przedłużony na rok
2010.
Drugim ważnym zagadnieniem poruszanym na tym spotkaniu
był stosunek władz Dzielnicy do procentowej obniżki
stawek czynszowych (nasza propozycja 35% - na okres 2
lat), dla przedsiębiorców, którzy przeprowadzili
negocjacje przed marcem b.r. , aby wyrównać warunki
obciążeń czynszowych z przedsiębiorcami, których objęło
postanowienie Zarządu Dzielnicy w dotyczące wydłużenia
etapowego dojścia do stawki docelowej z 1 roku do 2 lat.
Jak zostaliśmy poinformowani Zarząd Dzielnicy oczekuje
na uchwałę Rady Dzielnicy w tym zakresie, ale zwraca
uwagę że budżet dzielnicy na rok 2010 został znacznie
okrojony i mogą wystąpić trudności w realizacji naszego
postulatu. W chwili obecnej pozostają interwencje
telefoniczne, ale zwróciliśmy się także z prośbą o pomoc
w tej sprawie do posłanki Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.
3. W połowie września br. uczestniczyliśmy w dyskusji
nad projektem Zarządzenia Prezydenta miasta stołecznego
Warszawy w sprawie „zagospodarowania przestrzeni
publicznej obszaru uznanego za pomnik historii oraz
wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO” (tytuł
skrócony). W dyskusji tej uczestniczyliśmy za
pośrednictwem mediów, na spotkaniach, także wyrażając
opinię na piśmie ;
- 15 września br. na antenie TVP prezentowany był wywiad
z Prezesem Zarządu Romanem Popowskim, który mówił o
projekcie ustanowienia obowiązkowej ciszy nocnej od 22
(czy po tej godzinie mamy zamykać ogródki i lokale?), o
zbyt szczegółowych i niepotrzebnych zapisach dotyczących
organizacji ogródków, o ograniczeniu imprez jedynie do
Podzamcza i Skweru Hoovera (gdzie kameralne koncerty o
które zabiegamy czy choćby Jazz na Starym Mieście), o
zatrzymaniu prac nad rewitalizacją Starówki itp..
- negatywna ocena tego projektu została także przekazana
na spotkaniu Zarządu (Roman Popowski i Jacek
Sas-Uhrynowski) z Podsekretarzem Stanu Ministerstwa
Infrastruktury Panem Romanem Dziekońskim, a także na
spotkaniu z Posłanką PO Panią Małgorzatą Kidawą Błońską
w dniu 22 września b.r.
- podobne opinie prezentowaliśmy na spotkaniach z
dziennikarzami RZECZPOSPOLITEJ i Dziennika POLSKA.
- nasze postulaty wynikające z krytycznej oceny
omawianego dokumentu przedstawił Jacek Zawistowski na
spotkaniu z Przewodniczącym Zespołu (opracowującego
Regulamin), Stołecznym Konserwatorem Zabytków i
Dyrektorem Zarządu Terenów Publicznych. Pismo w tej
sprawie złożono w dniu 29 września b.r.
4. Kolejnym problemem jakim zajmował się Zarząd była
propozycja rozszerzenia stref płatnego parkowania na
całe Stare Miasto w oparciu o uchwałę Rady m.st.
Warszawy, której nie poddano pod konsultację
przedsiębiorców. Rozmowę w tej sprawie przeprowadzili z
Dyrektorem Zarządu Terenów Publicznych nasi
przedstawiciele: Janusz Lück i Jacek Zawistowski. Na
ręce Pani Dyrektor złożyliśmy pismo z propozycją, by
zastosować analogicznie jak w stosunku do mieszkańców –
opłatę zryczałtowaną (o wiele wyższą) w kwocie 600 zł
rocznie (50 zł miesięcznie) co umożliwiłoby wjazd
zarówno przedsiębiorcom jak i dostawcom. Do dnia
dzisiejszego nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
5. Tradycyjnie uczestniczyliśmy w Święcie Starówki
(złożenie kwiatów, plakaty okolicznościowe itp..)
Kończąc to krótkie sprawozdanie, można powiedzieć, że
kalendarz spotkań, konsultacji i uzgodnień skutecznie
wypełnia czas kilku członków Zarządu i osób aktywnie
działających w imieniu całego Stowarzyszenia
|
|
Ogródkowe dylematy
w świetle prawa ... |
|
Niewiele
osób wie jak funkcjonuje Rada Warszawy czy Rada Dzielnicy
Śródmieście, a są to organy uchwałodawcze czyli organy
stanowiące i kontrolne. Prawo stanowi Sejm, ale w sprawach
lokalnych - najczęściej nas dotyczących jak: opłaty czynszowe,
zarządzanie majątkiem wspólnym itp. , odpowiednie uchwały
podejmuje Rada Dzielnicy, bądź Rada Miasta. Posiedzenia obu tych
organów są jawne. Mało tego, każdy obywatel może osobiście udać
się na interesujące go posiedzenie i zgłosić prośbę o udzielenie
mu głosu.
Od października 2008 r., nasze dwie koleżanki: panie
Urszula Gałecka i Maria Ryczywolska, uczestniczą czynnie (!) w
posiedzeniach Rady Dzielnicy Śródmieście, a czasem i w
posiedzeniach Rady m.st. Warszawy. Prezentują tam nasze
stanowisko odnośnie polityki czynszowej, zabierają często głos w
sprawach związanych z niemożliwością (!) wykupu lokali oraz
innych, które dotyczą przedsiębiorców Starówki czy Krakowskiego
Przedmieścia. To głos ważny i cenny dla nas niezwykle, bo
koleżanki od lat prowadzą własne firmy i z własnej doli i
niedoli znają najlepsze przykłady możliwych rozwiązań jak i
niestety, przykłady wszelkich działań biurokratycznych
utrudniających działalność przedsiębiorców. Ich głos pozwala
radnym poznać sprawy mniej znane, a czasem odległe, choć dotyczą
placówek, obok których przechodzą kilka razy dziennie. Inne
spojrzenie na sprawy pozornie znane, może zaowocować przychylną
dla nas uchwałą czy zaleceniem wobec Zarządu Dzielnicy. Znamy
przecież przypadki głosowań na posiedzeniach rady (nie tylko
naszej), gdzie interes partyjny jest ważniejszy jak dobro
obywatela. Jeśli cenne usprawnienie czy ciekawy projekt zgłosi
jedna partia, opozycyjna odpowie w głosowaniu NIE, bo to „nie
nasz” projekt. Mamy nadzieję ze takie przypadki przejdą do
historii jako kuluarowe żarty.
Naszym miłym koleżankom za ich trud, poświęcenie
własnego czasu, ba... chciałoby się powiedzieć „misję” - BARDZO
DZIĘKUJEMY. Wnioski i sprawy naświetlane przez Panie Ryczywolską
i Gałecką zaowocowały zainteresowaniem niektórych radnych,
którzy wyrazili chęć poznania naszych problemów bliżej, a nawet
spotkania z Zarządem czy członkami Stowarzyszenia.
Być może niedługo ważyć się będą losy niektórych przedsiębiorców
w zakresie ulg czynszowych, albo Rada będzie postanawiać w
sprawach sprzedaży lokali - warto zatem śledzić działania tych
organów jak i aktywnie uczestniczyć w niektórych posiedzeniach.
Interesujące nas informacje publikowane są w Internecie, a o
tych szczególnie dla nas ważnych będziemy informować na łamach
Naszego Biuletynu. |
|
Razem do Komisji Trójstronnej
|
|
Mali się nie liczą, a słabi nie mają racji - to stereotyp,
który choć niesłuszny - czasem dotyka i naszego
Stowarzyszenia. Tak właśnie czujemy się zabiegając o rzecz
jakże oczywistą - o dokończenie prywatyzacji czyli o
sprzedanie nam lokali w których niejednokrotnie od
kilkunastu, czy kilkudziesięciu lat; prowadzimy działalność
handlową, gastronomiczną, rzemieślniczą, także kulturalną.
To co wydaje się oczywiste dla całego społeczeństwa czyli
prywatyzacja gospodarki, jakoś nie dotyczy naszych małych
sklepików czy skromnych zakładów gastronomicznych.
Sami czasem drepczemy w miejscu, nawiązując kolejne rozmowy,
interwencje itp. , dlatego z uwagą pochylamy się nad
propozycją Związku Rzemiosła Polskiego - związaną z
weryfikacją prywatnych przedsiębiorców i rzemieślników dla
celów zainicjowania naszej obecności w organizacji, która
mając ponad 300 tys. członków uczestniczy w Trójstronnej
Komisji do spraw Społeczno-Gospodarczych. Abyśmy na tym
szczeblu mogli przedstawiać swoje postulaty, musimy
zainicjować swoją obecność indywidualnie - w formie
odpowiednich deklaracji.
Dla ułatwienia - poniżej niezbędne szczegóły:
1. Komisja Trójstronna powołana ustawą stanowi forum dialogu
społecznego prowadzonego dla godzenia interesów pracowników,
interesów pracodawców oraz dobra publicznego. W chwili
obecnej ze strony związkowej członkami KT są: NSZZ
"Solidarność", Ogólnopolskie Porozumienie Związków
Zawodowych i Forum Związków Zawodowych. Ze strony
pracodawców: Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych,
Konfederacja Pracodawców Polskich, Związek Rzemiosła
Polskiego oraz Business Centre Club.
2. Z końcem bieżącego roku wygasa członkostwo
dotychczasowych członków; organizacji pracodawców i
organizacji związkowych (reprezentujących pracowników)
dlatego też chcemy wesprzeć Związek Rzemiosła Polskiego z
którym od dawna współpracujemy - własnymi deklaracjami.
3. Stowarzyszenie nasze nie traci w żadnym wypadku swojej
samodzielności, a wsparcie jakie udzielamy Związkowi
Rzemiosła, ma się przełożyć na prezentację naszych ważnych
spraw na dużo wyższym szczeblu. Należy zauważyć, że
członkami Związku Rzemiosła są także przedsiębiorcy nie
będący stricte rzemieślnikami.
Chcemy żeby zaprzyjaźniona organizacja, utrzymała status
reprezentatywnej organizacji pracodawców, dlatego też
zwracamy się do wszystkich przedsiębiorców o pilne
wypełnienie ankiet (do 28 października br.), które są
sukcesywnie roznoszone do poszczególnych zakładów, firm.
|
|
Parkowanie czyli
płacimy za miejsce, gdzie stoi nasz samochód i nikt go nie
pilnuje |
|
Stare
Miasto i Nowe Miasto to strefy ograniczonego ruchu, aby móc
wjechać w obręb Starego Miasta mieszkaniec musi posiadać
jednorazową kartę zegarową, a przedsiębiorca, czy też
dostawca towaru, przepustkę wraz z miesięczną kartą
zegarową. Karta zegarowa wprowadzona została po to, aby
kontrolować czas postoju (np. dla rozładunku towarów), a
czas ten nie powinien przekraczać pół godziny. Tak było do
tej pory - z dniem 1 lipca 2009 roku na cały obszar Starego
i Nowego Miasta została rozszerzona strefa płatnego
parkowania. Oznacza to, że każdy samochód (przedsiębiorcy
czy dostawcy) parkujący na „przepisowe” pół godziny musi
dokonać opłaty w parkometrze. Oznacza to dodatkową opłatę,
dodatkowo stracony czas i kolejne pole do „dyskusji i
interpretacji” jakie łatwo przewidzieć biorąc pod uwagę
aktywność straży miejskiej.
Z powyższych względów - Zarząd wystąpił z propozycją
zastosowania w stosunku do przedsiębiorców opłaty
zryczałtowanej, tak jak ma to miejsce w odniesieniu do
mieszkańców. O ile jednak mieszkaniec płaci 32 zł za rok,
jesteśmy skłonni zapłacić 50 zł miesięcznie także w formie
opłaty zryczałtowanej, aby nie tracić czasu na rozmienianie
pieniędzy, obsługę parkomatu itp. czynności. Zdarza się
bowiem wielokrotnie (co wiemy z praktyki, że parkomaty
czasem nie drukują biletów, czasem tylko nie przyjmują
monet, a często są po prostu uszkodzone. Naszą propozycje
przesłaliśmy do Zarządu Terenów Publicznych. |
|
Co to pomnik historii
i jak się ma do ..prywatyzacji |
|
Pytanie przewrotne, może się z wiatrem kojarzyć, bo kiedy
wieje wiatr historii ….to parasole trzeba składać. Ten
żartobliwy wstęp potrzebny jest do zrozumienia jakimi
drogami wędrują koncepcje urzędnicze zaklęte w
zarządzeniach, uchwałach i wszelkim prawie (najczęściej
lokalnym). Koncepcje te poznaliśmy na przykładzie dawnej
afery „i czasopisma”, czy innych gdzie czasem coś się
dopisuje w akcie niższego rzędu co nie ma w ustawie, a
czasem skreśla, lub milczeniem pomija, bo jest w ustawie czy
rozporządzeniu. Ten wywód nie jest zbyt prosty, bo aby nam
wszystkim udowodnić, że lokale użytkowe nie będą sprzedawane
to czasem samo „Nie bo Nie” już nie wystarcza.
Udowadniano nam niedawno, że sprzedawać lokali nie można, bo
to zabytki, tymczasem Konserwator Zabytków nie widzi żadnych
przeszkód, a więc i miasto czasem „przymyka oko” i sprzedaje
lokal, który jest w budynku zabytkowym (bo są dawno lokale
wykupione). Najważniejsze w tym wszystkim jest określenie
obszaru zabytkowego. Obecne władze m.st.Warszawy szermując
tym określeniem i zawężając je do części Śródmieścia - jaką
jest Stare Miasto mijają się nieco z prawdą. Nazewnictwo
jest tu obszerne i do dowolnej interpretacji, a więc „pomnik
historii”, „obszar zespołu zabytkowego” „historyczny zespół
miasta z Traktem Królewskim i Wilanowem”. Aby uprościć te
wywody, można powiedzieć że władze samorządowe aby mieć
argument do nie sprzedawania lokali sięgają, do akt z 1994
r. Jednak i my dokumenty czytamy uważnie, a zatem w
granicach określonego tam zespołu zabytkowego jest zabytkowy
Wilanów i zabytkowa Cytadela. Pominięcie Wilanowa i Cytadeli
pozwala już sprzedawać tam do woli? Jeśli tak to czemu nie w
całej Warszawie bo ten pomnik historii czyli zespół
zabytkowy to nic innego jak tylko, albo aż UKŁAD
URBANISTYCZNY, który należy chronić dla pokoleń, tradycji
itp.. Wygodna to miała być furtka do dowolnej sprzedaży w
jednym miejscu, a bezwzględnego zakazu w drugim, tylko ta
cała argumentacja historyczno architektoniczna kupy się nie
trzyma. Fakty pozostają takie: rejon urbanistyczny który
określa się jako pomnik historii ma zostać jaki jest, a czy
tam sklep z serami i mlekiem prowadzi Pan Kowalski albo
kawiarenkę Pani Krysia to nie ma to nic do rzeczy. I czy
właścicielem tego sklepu jest gmina, poczta, wojsko czy pan
Henio to nie ma to żadnego znaczenia dla zachowania
substancji zabytkowej o którą wszyscy dbać muszą. Jedynym
aktem prawnym uniemożliwiającym zakup lokali użytkowych jest
uchwała nr XIX/636/2007 z 22 listopada 2007 i rozporządzenie
nr 1151/2008 z 9 stycznia 2008. Są to akty prawa
miejscowego, które w wielu przypadkach i bez uzasadnienia
zaostrzają kryteria i warunki określone w aktach prawnych
wyższego rzędu. Powstaje zatem pytanie dręczące nas od
dawna. Komu i do czego ma służyć prawo (miejscowe),
całkowicie blokujące sprzedaż lokali. Komu na tym zależy i
komu ma to służyć?
Jakie zatem wnioski wynikać mogą z następujących faktów:
- brak woli sprzedaży lokali,
- manipulacje prawem lokalnym poprzez wydawanie zarządzań i
uchwał, niezgodnych z nadrzędnymi przepisami prawa,
- nieuzasadnione podwyżki czynszów, brak jasnych zasad
kryteriów (zasad) naliczania czynszu,
- wydawanie zarządzeń utrudniających prowadzenie
działalności gospodarczej,
- mnożenie dodatkowych opłat,
- brak konsultacji społecznej, nie liczenie się ze zdaniem
dużych grup społecznych (przedsiębiorcy, mieszkańcy),
- wprowadzanie atmosfery tymczasowości, zagrożenia, bo w
każdej chwili właściciel budynku może poszukać innego
najemcy za 3 miesięcznym wypowiedzeniem,
Dla obiecanego na 1 stronie akcentu pozytywnego można
przyjąć następujące stwierdzenie: żaden urząd nie chce być
wyśmiewany i nie jest to dla żadnego urzędnika sytuacja
komfortowa, kiedy jego niejasne działania mogą wzbudzać
zainteresowanie służb walczących z korupcją. Bo prawo też
sprzyja korupcji pozostawiając obszary nieznane i do
„odpowiedniej” interpretacji na dowolnym urzędowym
szczeblu..
Kolejnym pozytywem jak myślimy będzie rozprawa sądowa gdzie
jeden z naszych kolegów pozywa miasto, które nie chce
sprzedać lokalu użytkowego, podczas gdy wszystkie lokale
mieszkalne już sprzedano. Na tydzień przed rozprawą
poprosimy Koleżanki i Kolegów o udział w rozprawie i gorące
poparcie naszego kolegi, którego będziemy wspierać prawnie i
jak tylko zdołamy.
Być może powstanie precedens jakże ważny dla nas wszystkich.
|
|
|